środa, 10 lutego 2016

Muffinki z nadzieniem z białej czekolady.

Muffinki upiekła moja siostra , są przeurocze:) Inspiracja: Cukierenka.



Składniki:
muffiny
275g mąki
175g cukru
100g masłą
2 jajka
100g białej czekolady
125ml mleka
skórka starta z 1 pomarańczy

nadzienie
1 op budyniu waniliowego
3 łyżki cukru
400ml mleka
50 g kokosu
2 łyżki masła



Sposób wykonania:
Muffiny. masło z cukrem utrzeć do białości, nadal ucierając dodawać po 1 jajku, oraz skórkę pomarańczową. Do powstałej masy delikatnie wmieszać przesianą mąkę, lekko podgrzane mleko i rozpuszczoną białą czekoladę. Masę wyłożyć do papilotek, piec ok. 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Nadzienie.Budyń ugotować na 400 ml mleka, do gorącego wmieszać uprażony na suchej patelni kokos i masło. Wystudzić.

Masę wciskać w babeczki i na ich wierzch za pomocą rękawa cukierniczego.





wtorek, 9 lutego 2016

Kotlety jaglane.

Bardzo lubimy kaszę jaglaną, jemy ją w najróżniejszych postaciach, dzisiaj padło na kotlety jaglane z warzywami. Pyszne, bardzo aromatyczne, a przede wszystkim zdrowe.




Składniki:
2,5 - 3 szklanki ugotowanej kaszy jaglnej
1 marchew
1 pietruszka
1 cebula
pół pęczka koperku
3 ząbki czosnku
2 łyżki nasion chia
2 łyżki zarodków pszennych
1 jajko
lubczyk suszony
kurkuma
sól, pieprz
otręby orkiszowe



Sposób wykonania:
Do kaszy wrzuciłam marchew i pietruszkę starte na tarce, cebulkę i czosnek pokrojone w kostkę, posiekany koperek oraz resztę składników.
Wszystko wyrobiłam dłońmi na gładką masę, formowałam kotlety obtaczałam w otrębach orkiszowych i smażyłam na niewielkiej ilości oleju. Myślę, że spokojnie można je także upiec w piekarniku.
Masa jest zwarta, dobrze się formuje, kotlety należy dobrze przypiec wtedy są bardziej zwarte i nie rozpadają się na talerzu.




poniedziałek, 8 lutego 2016

Tarta bardzo cytrynowa.

Tę tartę upiekłam na zamówienie, a ponieważ kruchego ciasta miałam dużo, upiekłam też jedną dla nas. No i przepadliśmy:) Smakowała nam niesamowicie, jedna z córek nawet stwierdziła, że od tej pory jest to jej ulubione ciasto. Tarta jest świeża, orzeźwiająca, jednocześnie kwaśna i słodka, na drugi dzień równie pyszna.



Składniki:
ciasto (na dwie tarty)
0,5 kg mąki
150 g cukru
200 g margaryny
2 jajka
1 żółtko
3 łyżki kwaśnej śmietany (jogurtu)
1 łyżka proszku do pieczenia

nadzienie
1 torebka budyniu waniliowego
2 cytryny
4 łyżki cukru (lub więcej)

wierzch
mała śmietana 18% (ok. 200g)
2-3 łyżki cukru pudru




Sposób wykonania:
Ciasto. Z podanych składników zagniotłam ciasto i podzieliłam na dwie części. Do tarty wystarczy połowa ciasta, resztę możecie zamrozić, będzie jak znalazł w razie nagłej potrzeby słodkości:)
Tartę piekłam do lekkiego zezłocenia o.k. 20 minut w temperaturze 180 - 200 stopni.

Nadzienie. Z cytryn starłam skórkę zesterem. Wycisnęłam sok i uzupełniłam wodą do objętości pół litra. Na tak przygotowanym płynie ugotowałam budyń waniliowy, dodając 4 łyżki cukru i połowę startej skórki cytrynowej. Gorący budyń wylałam na upieczone ciasto i całość wystudziłam.

Wierzch. Śmietanę wymieszałam z cukrem pudrem i rozprowadziłam na zimnym budyniu cytrynowym. Posypałam resztą skórki cytrynowej. Tartę przechowywałam w lodówce.

Jeśli lubicie wyraźne, esencjonalne smaki wypróbujcie ten przepis!



środa, 23 grudnia 2015

Wigilijny kompot z suszu.

W mojej rodzinie w sumie nikt jakoś specjalnie za tym kompotem nie przepada, ale tradycyjnie musi być:) Ja lubię go gotować choćby dla zapachu, który się przy tym roztacza i tworzy atmosferę.



Składniki:
200 g suszonych śliwek
300 g innych suszonych owoców (jabłka, gruszki, rodzynki, daktyle)
kilka gożdzików
1 łyżeczka cynamonu
skórka starta z jednej pomarańczy
2 l wody
ew. miód do smaku


Sposób wykonania:
Wszystkie składniki wkładam do garnka, zalewam dwoma litrami wody i powoli gotuję ok. godziny. Wystudzony kompot odcedzam i w razie potrzeby dosładzam miodem. Najlepszy jest zimny, taki prosto z lodówki.



Wesołych Świąt!




wtorek, 22 grudnia 2015

Wigilijna kapusta z grochem i grzybami.

Z kimkolwiek rozmawiam na temat wigilijnej kapusty, słyszę, że w domu rozmówcy gotuję się kapustę z grochem lub suszonymi grzybami. W moim domu rodzinnym był jakiś wypas, bo mama gotowała kapustę i z grochem i z grzybami! Pyszną, bardzo dobrze doprawioną, jedliśmy ją codziennie, aż do nowego roku. W tym roku niestety mamy już nie ma i na mnie spadł obowiązek przygotowania takiej kapusty. Nigdy jakoś nie spytałam mamy jak ją dokładnie robiła, więc musiałam improwizować i muszę przyznać, że moja kapusta jest absolutnie bliska oryginału. Takie jest przynajmniej moje zdanie, ciekawe co powiedzą moi bliscy:)


Składniki:
2 kg kapusty kiszonej
50 g suszonych grzybów (może być więcej)
1 kg grochu łuskanego
ok. 150 g masła
4 łyżki mąki
sól, pieprz, cukier
(Przyprawa magi)*




Sposób wykonania:
Grzyby namoczyłam na noc, zmieniłam im wodę i gotowałam je ok. 0,5 godziny, po czy dosyć drobno pokroiłam. Kapustę kiszoną zalałam wodą z gotowania grzybów i dolałam wody na jakieś 2 cm nad kapustę i posoliłam dwoma łyżeczkami soli. Gotowałam do miękkości i wygotowania się większości wody.
Groch opłukałam, także zalałam jakieś 2cm nad jego powierzchnie wodą, dodałam dwie łyżeczki soli i gotowałam ok. godziny. Groch nie tylko ma być miękki, ma się rozpaść. Niestety trzeba nad nim stać, często mieszać i w miarę potrzeby dolewać odrobinę wody.

Do kapusty wrzuciłam groch, całość doprawiłam solą, pieprzem i cukrem i gotowałam jeszcze ok. 20 minut na maleńkim ogniu często mieszając.Pod koniec gotowania dodałam zasmażkę zrobioną z masła i 4 łyżek mąki.
Tak przygotowana kapusta długo wytrzymuje w lodówce, można ją także mrozić, najlepsza jest po kilku dniach od ugotowania.

*Do kapusty dodałąm przyprawę magi, bo moja mama była jej wielką wielbicielką i dopiero po jej dodaniu uzyskałam TEN smak :)







wtorek, 8 grudnia 2015

Ciasteczka jeżyki.

Dzisiejszy wpis dedykuję fajnej dziewczynie Beacie, która ostatnio baaardzo polubiła mojego bloga:) Mówiła mi dzisiaj, że wypróbowała dużo przepisów i ma zamiar dalej korzystać z postów. Beatko dziękuję za ogrom miłych słów:) Jeżyki na pewno zasmakują Michalinie i Maksowi:)



Składniki:
 ciasto
2,5 szklanki mąki
100 g masła
0,5 szklanki cukru cukru
3 łyżki jogurtu (lub kefiru, śmietany)
2 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia

 dodatkowo
kolorowa posypka
czekolada gorzka



Sposób wykonania:
Z podanych składników zagniotłam ciasto. Odrywałam kawałeczki spłaszczałam lekko i dłońmi formowałam kształt jeżyka. Ciastka układałam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, piekłam 20 - 30 minut w temperaturze 180 stopni.
Wystudzone ciastka udekorowałam rozpuszczoną gorzką czekoladą i kolorową posypką.

Gorąco polecam te ciasteczka są wybitnie proste do zrobienia, smaczne nawet kilka dni po upieczeniu, no i śliczne są:)
Źródło.



I nowe diy: Świąteczne latarenki.





A zrobiłam je z takich słoiczków:

niedziela, 1 listopada 2015

Sernik nowojorski.

Sernik nowojorski planowałam upiec od dawna, ale jakoś nie miałam do niego serca. Jak już upiekłam to od razu dwa w ciągu kilku dni:) To bardziej deser niż ciasto, nie da się go ładnie ukroić, żeby dobrze wyglądało na talerzu i do zdjęć, ale to nic. Ten sernik jest mega! Dawno nie jedliśmy tak pysznego wypieku, ciasto jest bardzo delikatne, słodkie, ale nie przesłodzone, zagości w moim menu na stałe.Przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki. Podaję z moimi zmianami.



Składniki:
ciasteczkowy spód
200 g zwykłych herbatników
90 g masła

sernik
1 kg dobrego sera w wiaderku
250 g cukru
3 łyżki mąki
200 ml kwaśnej śmietany 18%
3 jajka
1 zółtko
skórka starta z 1 cytryny

polewa
200 ml śmietany 18%
1 łyżka cukru pudru
1 łyżka soku z cytryny



Sposób wykonania:
Spód. Herbatniki zmieliłam blenderem na proszek, dodałam roztopione masło, całość wymieszałam i otrzymanym ciastem wylepiłam spód tortownicy (średnica 24cm). Całość umieściłam na kilkanaście minut w lodówce.

Sernik. Wszystkie składniki krótko zmiksowałam, tylko do połączenia składników. Masę wylałam na schłodzony ciasteczkowy spód. Taki sernik piecze się w kąpieli wodnej, w związku z tym tortownicę należy owinąć folią aluminiową i wstawić ją do większej formy. Przestrzeń  między formami wypełnia się wrzątkiem do połowy wysokości tortownicy. Ciasto wstawiłam na 15 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, po czym zmniejszyłam temperaturę do 110 stopni i piekłam jeszcze godzinę.
Po upieczeniu zostawiłam sernik w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach do całkowitego wystudzenia.

Polewa. Zmieszałam śmietanę z sokiem z cytryny i cukrem. Polewę wylałam na wystudzone ciasto i wstawiłam na noc do lodówki.
Sernik przygotowałam na imprezę halloweenową, więc przystroiłam żelkami dyniami:)



I najnowsze diy, też trochę w klimacie Halloween:)



A pucharek powstał z:


wtorek, 27 października 2015

Bułeczki jabłkowe. Szybkie i proste.

Uwielbiamy te bułeczki! Na ciepło, na zimno, z masłem, dżemem, miodem i bez dodatków. Piekłam je dzisiaj pierwszy raz, ale z pewnością nie ostatni. Robi się je dosłownie kilka minut, piecze ok. 20 minut i już można zajadać:)
Przepis mam wytargany z jakiejś gazety, nie pamiętam niestety z jakiej.



Składniki:
2,5 szklanki mąki pszennej
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu (w oryginalnym przepisie 1,5 łyżki)
2 łyżki cukru
szczypta soli
40g masła
1 szklanka maślanki (+kilka łyżek)
duże jabłko
garść płatków owsianych





Sposób wykonania:
Do miski wsypałam sypkie składniki,  dodałam masło i roztarłam je dłońmi z mąką. Dodałam starte jabłko i szklankę maślanki, wyrobiłam ciasto dłońmi.
Podzieliłam ciasto na 16 kawałków i uformowałam malutkie bułeczki, które ułożyłam na formie wyłożonej papierem do pieczenia. Piekłam je w piekarniku nagrzanym do 200 stopni do zezłocenia. U mnie było to niecałe 20 minut.
Bułeczki są naprawdę przepyszne, miękkie i delikatne. Następnym razem użyję mąki pełnoziarnistej, będą jeszcze zdrowsze:)



I nowe diy. Ramka dla siostry.





Tak wyglądała wcześniej:



niedziela, 11 października 2015

Roladki drobiowe z fetą i kapustą kiszoną.

Takie roladki to fajna propozycja na niedzielny obiad. Zawsze jak mam więcej czasu zaglądam do lodówki i wymyślam coś nowego. Dzisiaj padło na roladki z kurczaka w nowoczesnej odsłonie:)



Składniki:
2 filety z kurczaka
garść kapusty kiszonej
4 plasterki sera typu feta
pół malej cebuli
2 ząbki czosnku
lubczyk suszony (koniecznie)
koperek świeży
sól, pieprz

bułka tarta
jajko


Sposób wykonania:
Filety z kurczaka rozcięłam wzdłuż żeby uzyskać 4 kawałki mięsa, dokładnie rozbiłam tłuczkiem, posypałam solą i pieprzem. Na każdy kawałek mięsa położyłam kawałek cebuli, plasterek sera, kapustę kiszoną, czosnek i gałązkę koperku. Całość posypałam lubczykiem, zwinęłam ciasno roladki, opanierowałam w jajku i bułce tartej i smażyłam na średnim ogniu kilka minut z każdej strony.

Roladki wyszły pyszne, mięciutkie  i aromatyczne dzięki lubczykowi. Z takiego obiadu najbardziej ucieszyły się moje dzieci, bo niezmiernie rzadko jemy coś panierowanego. Nawet feta im smakowała, mimo, że podobno nie lubią:)


niedziela, 27 września 2015

Tarta z budyniem i kokosową bezą.

Ostatnio poproszono mnie o wymyślenie kilku różnych tart, więc pewnie częściej będę umieszczać na blogu słodkości tego typu. Na pierwszy ogień idzie tarta dosyć prosta, ale wybitnie smaczna i przy tym nietrudna do zrobienia. Na spód tarty postanowiłam wykorzystać przepis na ciasto półkruche, które wykorzystywałam już w jabłeczniku. Na tartę użyłam połowę ciasta, resztę zamroziłam, przyda się do kolejnego eksperymentu:)



Składniki:
ciasto
0,5 kg mąki
150 g cukru
200 g margaryny
2 jajka
1 żółtko
3 łyżki kwaśnej śmietany
1 łyżka proszku do pieczenia

nadzienie
1 torebka waniliowego budyniu (na 0,5l mleka)
2 szklanki mleka
2 łyżki cukru
skórka starta z jednej cytryny

beza
4 białka
1/3 szklanki cukru
100 g kokosu



Sposób wykonania:
Ciasto. Z podanych składników zagniotłam ciasto i podzieliłam na dwie części. Jedną zamroziłam, drugą wylepiłam formę do tarty o średnicy 23cm  (może być trochę większa). Ciasto ponakłuwałam widelcem i piekłam 15 minut, do lekkiego zezłocenia w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Nadzienie.Budyń ugotowałam zgodnie z przepisem na opakowaniu i do gorącego dodałam skórkę startą z jednej cytryny.

Beza. Białka ubiłam z cukrem, pod koniec dodałam kokos.

Na podpieczony spód wylałam budyń, na wierzchu rozsmarowałam bezę i całość piekłam jeszcze 30 minut do lekkiego zbrązowienia bezy. Jeśli macie elektryczny piekarnik włączcie po prostu tylko górną grzałkę i wtedy pewnie wystarczy 15 minut w piekarniku.
Zanim pokroicie tartę powinna się całkowicie wystudzić, ja nie wytrzymałam, pokroiłam jeszcze ciepłą i nawet była w miarę zwarta, warstwy się nie rozjeżdżały.